Skatalogowanych zabytków: 11246
Zarejestruj się
Miniatura Ługów
Zdjęcie A. Łuczyński 2009

Lokalizacja

Współrzędne GPS (zapis dziesiętny): 51.3169, 22.3125

Ługów

Województwo:lubelskie
Powiat:lubelski
Gmina:Jastków
Rodzaj obiektu:Dwór

Rejestr zabytków

Zespół:dworski, nr rej.: A/737 z 12.08.1977

Stan obecny

Prywatny.

Historia

Dwór z 1 poł. XIX w., rozbudowany w 1913 roku o część murowaną.

Opis

Budynek drewniany.

Park

Park z 2 poł. XIX w.

Komentarze

Aby skomentować obiekt, zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta w serwisie, zarejestruj się.

Teresa Żmijewska4 lata i 11 miesięcy temu
Przykro patrzeć na ten piękny dawniej obiekt. Obtłuczone tynki. Okna zabite dechami, zaniedbany pojazd. Pamiętam, że dworek był odnowiony w latach 60-tych. Prowadziła do niego wspaniała morwowa aleja, na podjeździe był klomb z kwiatami a balkon przyozdabiały rzeźby. Ciekawe kto teraz opiekuje się tym wspaniałym obiektem? I czy nadal wygląda tak, jak na zdjęciu z 2009 roku?
Maria Witt-Michałowska4 lata i 8 miesięcy temu
Szkoda,że Pani Teresa Ż. nie zauwazyła dawniej neonu WPHW na zabytkowym dworku,zgniłych podłóg,zarośniętej krzakami alei głównej i całkowicie zarośniętej alei za dworem oraz mokrych odstających tynków,lamperii olejnych we wnętrzach,załamanego frontu budynku który wpadł w głąb w ziemię na pół metra .
Nie było alei morwowej lecz był i jest aleją olchowa nasadzoną w czynach społecznych,zacieniającą i zaśmiecającą park i szkodzącą ludziom..27 lat temu park był porośnięty czarnym bzem tak szczelnie i wysoko,że nie można było dostrzec stawów a koło gazonu był cementowy basen przeciwpożarowy.Zapewne do dzisiaj pani Ż. nie wie,że gazon ma kształt serca -bo nikt za PRL-u nie próbował nawet odtworzyć jego faktyczny kształt..Dzisiaj mam tu różany ogród z różą ,,Filipa\'\' sprowadzoną z Anglii.A mokre tynki zostały skute aby mury wyschły-to dowód troski o zabytek a nie dewastacja.,,Wspaniała aleja\'\' to asfalt położony za czasów realnego socjalizmu.
Stajnia dworska była pawilonem kolonijnym -teraz znowu jest stajnią .Od ponad 27 lat wszystkie pieniądze inwestujemy w dwór i park oraz cały nasz czas wolny od pracy zawodowej.Inwestujemy z pensji- bo nigdy nikt nie udzielał kredytów na zabytki osobom prywatnym.Dzisiaj także pieniądze unijne idą na instytucje lub samorządy czyli gminy-a to także one dewastowały w minionych latach dworskie zabytki.Do dzisiaj pracują w nich ludzie odpowiedzialni za te dewastacje .Do do dworów wprowadzono fornali,sieroty i w wielu miejscach do dzisiaj tam siedzą .W sąsiednim Jastkowie-urząd gminy -dopiero zaczął inwestować w pałac zapewne z pieniędzy unijnych .-bo samorządy są beneficjentami dotacji. Nie jesteśmy nuworyszami ani nie pierzemy brudnych pieniędzy.
Kto uczciwy we współczesnej Polsce ma pieniądze na szybki remont pałacu ?Mamy za to następców i oni będą kontynuowali remont..

Maria Witt-Michałowska
Maria Witt-Michałowska4 lata i 8 miesięcy temu
Dwór ma ponad 300 lat,w parku są jesiony także 300-letnie ,są też młodsze -więc i dwór i park są znacznie starsze niż określono je w tym katalogu.Jest modrzewiowy ale go oszalowano w XIX wieku .Wewnętrzne ściany są nadal z modrzewia.Pokryty był dachówka ceramiczną ale ostatni dziedzic w latach 1925-1943 pokrył go blachą .Murowane skrzydło dobudował dzierżawca usiłując z dworu zrobić pałac .Stajnia była pokryta gontem,za PRL-u pokryto ją szkodliwym eternitem .
Maria Witt-Michałowska
Teresa Żmijewska4 lata i 4 miesiące temu
Bardzo cieszę się, że pracujecie Państwo nad przywróceniem świetności dworku i okalającego go parku, a przede wszystkim, że macie potomków, którzy będą kontynuowali to dzieło.
Aleja morwowa prowadziła od szosy do dworku a \"neonu WPHW na zabytkowym dworku, zgniłych podłóg, zarośniętej krzakami alei głównej i całkowicie zarośniętej alei za dworem oraz mokrych odstających tynków,lamperii olejnych we wnętrzach, załamanego frontu budynku który wpadł w głąb w ziemię na pół metra\" nie zauważyłam, gdyż po remoncie w latach 60-tych tego nie było. Mam zdjęcia z remontu, i jestem tego pewna, że gdyby go nie było, to zabytek nie dotrwałby do lat 90-tych, kiedy to został przekazany w Państwa ręce. I tak mieli Państwo sporo szczęścia, gdyż Polacy, mieszkający w Ojczyźnie, nie doczekali się żadnej rekompensaty za straty powojenne, tak jak mój ŚP. Ojciec, który włożył wiele wysiłku w to, by dwór przetrwał. Nie wszyscy ludzie, którzy mieli nieszczęście żyć w czasach tzw. komuny byli tępymi złodziejaszkami, odzierającymi zabytki z ich świetności.
Z wyrazami szacunku,
Teresa Żmijewska
Daniel Brzezińskirok i 7 miesięcy temu
Jeśli w PRLu faktycznie byłoby tak źle, to nie byłoby na tym portalu tak dużej liczby komentarzy osób z rozrzewnieniem wspominających wspaniałą atmosferę panującą w dworach w tamtych czasach (pełniących różne funkcje publiczne, społeczne, kulturalne i oświatowe a generalnie tętniących życiem) i nie mogących się pogodzić z ich stanem obecnym w porównaniu ze stanem/wyglądem jaki zapamiętali. A co do zawilgocenia to najczęściej jego głównym powodem jest brak ogrzewania, które, w przypadku nieocieplonych i dużych budynków, jest bardzo kosztowne. Generalnie utrzymanie zabytkowych budowli (nie wspominając o bardziej zawansowanych pracach renowacyjnych) wymaga dużych środków finansowych więc na zakup powinny się decydować tylko te osoby, które na to stać (w poczuciu odpowiedzialności za te budowle).