Skatalogowanych zabytków: 11162
Zarejestruj się
Miniatura Rysiowice
2014, zdjęcie Agnieszka Kocięcka
Miniatura RysiowiceMiniatura RysiowiceMiniatura Rysiowice

Lokalizacja

Współrzędne GPS (zapis dziesiętny): 50.5221, 17.2167

Użytkownicy współtworzący opis i dane obiektu

Agnieszka KocięckaJerzy Mrozek

Rysiowice

Województwo:opolskie
Powiat:nyski
Gmina:Otmuchów
Rodzaj obiektu:Pałac

Rejestr zabytków

Zespół:zespół pałacowy, XVIII-XIX w.
Obiekt:pałac, nr rej.: 1963/72 z 15.11.1972
Park:nr rej.: 44/48 z 9.09.1948 oraz 125/85 z 8.05.1985

Stan obecny

Własność prywatna Zdzisława Korycińskiego, po uzgodnieniu telefonicznym możliwość zwiedzenia.

Serdeczne podziękowanie p. Zdzisławowi Korycińskiemu za poświęcony czas, informacje oraz możliwość zrobienia zdjęć.

Historia

Rysiowice jako miejscowość już od lat 20. XIX w. należały do klucza rodziny von Ingenheim- najmożniejszej i największej rodziny na Śląsku, skoligaconej bezpośrednio z rodziną cesarską. Ok. 1881 r. Konstancja Róża von Ingenheim ufundowała tu pałac, który swym wyglądem nasuwał skojarzenia z zamkami nad Loarą (część źródeł podaje za budowniczego Franza von Ingenhein). Architekt zapewne wywodził się ze szkoły architektury charakterystycznej dla Berlina. Pałac musiał być spory by pomieścić jedną z wspanialszych kolekcji dzieł sztuki na Śląsku, na którą składały się m.in. Madonna Botticellego, Madonna Fra Filippo Lippi, kilka obrazów niemieckich malarzy, np. Antona Kocha i Martina von Rohdena oraz biblioteka licząca 37 tysięcy książek i kolekcja starożytności - ponad 130 rzeźb, waz, figurek. W 1939r. , wraz z wybuchem wojny wymienione obrazy zostały zdeponowane w muzeum we Wrocławiu. Ta część kolekcji miała szczęście, bo pomimo wielokrotnej zmiany składowania przeżyła wojenną zawieruchę i przejęcie jej przez polskich muzealników w 1945r. uratowało obrazy przed zniszczeniem czy zaginięciem. Niestety reszta kolekcji co jakiś czas odnajduje się na amerykańskich aukcjach sztuki lub zaginęła bez echa, zupełnym przypadkiem odnalazł się zapis nutowy i list Jana Sebastiana Bacha- element biblioteki rysiowickiej, która w całości po prostu zniknęła. Najsłynniejszy obraz z tej kolekcji- Madonna z Dzieciątkiem, św. Janem Chrzcicielem i Aniołem autorstwa Botticellego znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie. Po wojnie majątek w Rysiowicach upaństwowiono i przekazano PGR, co wyjątkowo nie zakończyło się tragedią dla pałacu gdyż inwentaryzacja z 1976r. wykazała oryginalne, bogato rzeźbione boazerie ścienne, neorenesansowe portale, piece, lustra, witraże, a nawet część mebli. Niestety dobra te przeszły w ręce Okręgowej Stacji Hodowli Zwierząt w Karczowie, która w stosunkowo krótkim czasie zdewastowała wnętrza pałącu. W 1983r. podupadający budynek zakupił Zdzisław Koryciński i od tego czasu powoli acz sukcesywnie przywraca on piękny charakter budowli.

Opis

Neorenesansowy pałac z ok. 1881r. Budynek zbudowano w stylu neorenesansu niemieckiego z domieszką wpływów włoskich i francuskich. Wzniesiono go na planie prostokąta, posiada cztery skrzydła zamykające niewielki dziedziniec. Materiałem budulcowym jest cegła i kamień, fasada budowli jest otynkowana, bogato boniowana. Skrzydła budynku są dwukondygnacyjne, dach wysoki, czterospadowy z facjatkami. Obiekt posiada liczne wieżyczki, szczyty, dwie okrągłe baszty w narożnikach i wykusze. Elewacja jest bogato zdobiona poprzez wydatne gzymsy, portale i opaski okien. Nad drzwiami wejściowymi znajduje się portal, a wyżej kartusz herbowy z sentencją rodową ? Deo fidens fronte serena?.

Park

Niewielki park krajobrazowy z fontanną (nieczynną) w centralnym punkcie.

Inne

Mauzoleum z przełomu XVIII i XIX w., nr rej.: 1963/72 z 15.11.1972
Mauzoleum jest zrujnowane przez powojennych poszukiwaczy skarbów.


tekst: Redaktor Druga Połowa 2011

Komentarze

Aby skomentować obiekt, zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta w serwisie, zarejestruj się.

Anna Hnatów5 lat i 11 miesięcy temu
Na drzewie, przy wejściu do parku otaczającego pałac w Rysiowicach, wisi kartka informująca, że pałac jest własnością prywatną, uwaga psy i zwiedzanie na własne ryzyko. Psów się nie boimy, więc podejmujemy ryzyko. Po kilku krokach w stronę pałacu, otwierają się drzwi i wychodzi kobieta. Uprzejmie pytamy, czy można obejrzeć pałac obchodząc go parkiem. Odpowiedź: Jak musicie... Mąż nie zrażony pyta, czy stojący w parku zrujnowany obiekt to kaplica lub mauzoleum. Odpowiedź, że nic nie wiadomo, gdyż nie ma dokumentacji. Wszystkie wypowiedzi jak do natrętów i intruzów. Gdy pani oddala się, idziemy w stronę ruiny w parku. Bez trudu znajdujemy tablice nagrobne niemieckich grafów pochowanych w mauzoleum.