Skatalogowanych zabytków: 11149
Zarejestruj się
Miniatura Wytyczno
2015, zdjęcie Grzegorz Chowicki
Miniatura WytycznoMiniatura WytycznoMiniatura WytycznoMiniatura WytycznoMiniatura Wytyczno

Lokalizacja

Współrzędne GPS (zapis dziesiętny): 51.4204, 23.2328

Użytkownicy współtworzący opis i dane obiektu

Grzegorz ChowickiZbigniew Kałwa

Wytyczno

Województwo:lubelskie
Powiat:włodawski
Gmina:Urszulin
Rodzaj obiektu:Dwór

Stan obecny

W rękach prywatnych, zamieszkany, zaniedbany.

Obecnie mieszka 3 rodziny.

Historia

Dwór z 1920 roku.

Według registrów poborowych z 1564 roku ówczesnymi właścicielami dóbr wytyckich byli: Michał i Iwan Andrzejowski, który pełnił godność unickiego władyki chełmsko-bełskiego, Katarzyna Dietiukowa, Jan Andrzej Joskowicz, Jan Chojeński Kostrowicz, Steczko Andrzejowski i Sebastian Chojeński. Wobec bardzo dużego rozdrobnienia dóbr andrzejowskich również włóki w Wytycznie często zmieniały swoich właścicieli, gdyż wieś należała przez długi czas do tychże dóbr. W dalszych latach włości wytyckie utrzymywane były głównie w posiadaniu rodziny Chojeńskich, jednak rozdrobnienie postępowało, sięgając w drugiej połowie XVII stulecia 21 właścicieli. W 1673 roku włości w Witwicznie, jak i w sąsiednim Andrzejowie, zakupił Stanisław Michał Górecki, mający za żonę Mariannę Sosnowską. Pełnił kilka kancelaryjnych urzędów w Chełmie, w tym wicesgerenta (niższy urząd sądowy) grodzkiego (1688 ? 1690), pisarza grodzkiego (1690 ? 1711), podstarosty, a zarazem sędziego grodzkiego (1712 ? 1733). Gdy w 1733 roku zakończył pełnienie funkcji podstaorsty i sędziego, wówczas sprzedał także włości wytyckie.

Pomimo dużego rozdrobnienia zachowały się informacje o istnieniu w Wytycznie jednego dworu, których właścicielami byli Franciszek Antoni Choiński i Anna Woyniłowska. Dwór był wybudowany w I połowie XVII stulecia i mógł się znajdować w pobliskiej osadzie Czernik, zwanym później Czernikowem, który był zaliczany do włości wytyckich. Nazwa Czernik pojawia się bowiem już na mapach z tegoż stulecia. W latach osiemdziesiątych XVII stulecia o dworze zapisano, iż zbudowany został na planie prostokąta z bocznym alkierzem, trójdzielny, dwutraktowy z sienią przelotową na osi, a od frontu znajdował się ganek. W jednym z traktów znajdowała się izba czeladnicza. Ogrzewany był trzema piecami kaflowymi, służącymi również do oświetlania izb. Dwór pokryty był słomą i otoczony ostrogami z dwoma wrotami.

Przy podziale majątku pomiędzy rodzinami Młodziejewskich i Sosnowskich w 1721 roku pojawiają się kolejne informacje o Wytyckim dworze. Młodziejewscy otrzymali izbę wielką z alkierzem, zaś Sosnowscy izbę małą z komorą i piekarnią. Do wspólnego użytkowania przyznano browar oraz karczmę, a rodzina Sosnowowskich otrzymała ponadto stodołę i chlewik. Ogrody i grunty podzielono po połowie.

Od drugiej połowy XVIII wieku właścicielami dóbr w Wytycznie byli Bonieccy. Pierwszym dziedzicem z linii Bonieckich był Maciej, pełniący funkcję skarbnika chełmskiego. Następnie od 1718 roku majątkiem wytyckim rozporządzał jego syn Antoni Ludwik z pierwszego małżeństwa z Anną ze Strzemesznych. Antoni uzyskał w 1731 roku od Króla Polski Augusta II przywilej organizowania we wsi oraz w sąsiednim Andrzejowie tygodniowych targów, co niewątpliwie wpłynęło na rozwój wsi. Przed gościńcem dworskim usypano dwie groble obok sobie idące. Jedna stara, ciągnąca się przez błota, mająca wymiar 250 łokci, druga również na miejscu bagnistym, zwana Perekotem, o wymiarze 675 łokci. W dalszym przeciągu na przeprawach znajdowały się cztery mosty. Dziedzice pobierali od przejeżdżających na targi kupców podatek w wysokości ogólnie ustalonej, a miejsce poboru podatku znajdowało się przed samym gościńcem.

Ludwik Antoni pełnił także kilka zaszczytnych funkcji, w tym podstolego chełmskiego, deputata na Trybunał Koronny Lubelski, cześnika i podsędka chełmskiego. Antoni Ludwik Boniecki był trzykrotnie żonaty. Pierwszą żoną była Teresa Kaniewska, następna Urszula Wereszczyńska, a ostatnia Wiktoria Stoińska. Z ostatniego małżeństwa na świat przyszedł Dominik Boniecki, spadkobierca dóbr wytyckich, a od jego imienia nazwę wzięła sąsiednia miejscowość Dominiczyn. Antoni Ludwik Boniecki zmarł w 1774 roku, a zwłoki jego pochowano na cmentarzu w Wereszczynie. Dominik Boniecki swoimi tytułami dorównywał ojcu. Pełnił zaszczytną funkcję szambelana króla Stanisława Augusta, w 1792 roku został chełmskim sędzią ziemskim, a rok później podstolim parczewskim.

Jeszcze pod koniec XVIII stulecia majątek przeszedł w ręce Kunickich. Kuniccy w 1802 roku zakupili majątek w Andrzejowie i w Wytycznie od braci Wincentego i Dominika Bonieckich za kwotę 500 tysięcy florenów. Dominik Boniecki zamieszkał w Dominiczynie, w którym zmarł w 1824 roku. Już po roku władania przez Kunickich kolejnymi właścicielami dóbr Andrzejowa i Wytyczna zostali Michał Węgliński i Anna z Borawskich Węglińska, a następnie Stanisław, Wojciech i Bonawentura Węglińscy. W istniejącym w Czernikowie ich folwarku urzędowali szlacheccy ekonomi. Jednym z nich był Józef Staszewski, drugi zaś Tomasz Rutkowski. Od 1815 roku funkcję ekonoma pełnili, posiadający tytuł szlachecki Jan Daciewicz oraz Aleksander Madaliński, funkcję folwarcznego pisarza wykonywał Michał Linkowski, zaś kamerdynerem został Paweł Dawidowski. Poza Węglińskimi część gruntów wytyczańskich znajdowała się w posiadaniu rodziny Dobraczyńskich.

W 1824 roku córka Węglińskich ? Felicjanna Cyryllia wyszła za mąż za hrabiego Antoniego Załuskiego i to im przypadł folwark w Wytycznie. W majątku mieszkał jednak Kalikst Łaski, ożeniony z Józefą z domu Domańską, który w wieku dwudziestu lat zaczął pełnić funkcję komisarza dóbr andrzejowskich i wytyckich.
W zarządzaniu majątkiem Łaskiemu pomagał ekonom Jan Kruszyński. W roku powstania listopadowego majątek został odsprzedany rodzinie Maurycego Kałuskiego, lecz już w latach czterdziestych ponownie znalazł się w posiadaniu hrabiego Antoniego Załuskiego i jego żony Felicji, a następnie dzierżawcy Kaliksta Łaskiego. Kalikst Łaski do zarządzania majątkiem zatrudnił ekonoma Leona Śmieciuszewskiego i gumiennego Ignacego Junga.

Załuscy i Łascy, chociaż wyznania rzymskokatolickiego, dbali o świątynię unicką, przeznaczając pieniądze na jej utrzymanie i remonty. Gdy ich córka Karolina wychodziła w 1845 roku za mąż za Antoniego Karwowskiego, wówczas młodzi przed ślubem, udzielonym w katedrze lubelskiej, zwrócili się do miejscowego kapłana kościoła unickiego o błogosławieństwo. Jednakże po połączeniu parafii andrzejowskiej i wytyckiej w 1848 roku między dworem a cerkwią toczyły się wieloletnie spory o zajmowane ?pustki? (tj. opuszczone grunty cerkiewne) i nie płacenie z nich czynszu, jak również o uniemożliwianie korzystania z przyrzeczonego połowu ryb, mielenia mąki, używania pastwisk i wyrębu w lasach.

W latach pięćdziesiątych Łascy, wraz z córką Emilią, przeprowadzili się do pobliskiego Andrzejowa. Po śmierci dziedzica Łaskiego majątek w połowie lat pięćdziesiątych został wydzierżawiony przez Józefa Justyńskiego, a ten jezioro i cztery gospodarstwa w 1856 roku wydzierżawił Michałowi Okuńskiemu. Księgi hipoteczne wskazują, iż po śmierci Łaskiego własność majątku wytyckiego ponownie powróciła do rodziny Załuskich, a właściwie do Leonii Anny z Załuskich i Władysława Wydżgów. W 1865 roku dwór w Czernikowie i grunty andrzejowskie, zostały wykupione przez Aleksandara Karpińskiego. Wówczas Aleksander zmelioryzował łąki wokół folwarku tak, że zwartą budowę okalały rowy. Do dworu dostać się można było dwiema kładkami, jedną od strony północnej, a drugą od zachodniej.

W 1870 roku majątek w drodze licytacji przeszedł na własność Wincentego Karpińskiego, brata Aleksandra. Wincenty (i jego żona Wanda z domu Kamelska) nabył grunty w drodze przymusowego wywłaszczenia Aleksandra za kwotę ponad 80 tysięcy złotych. Poza Czernikowem posiadł również majątek na Heleninie, na Łysosze oraz las w Łowiszowie. W roku 1884 dobra ziemskie Wytyczno z folwarkiem w Czernikowie, były rozległości 2460 morgów (grunty orne 321 morgi, łąki 650 morgów, pastwiska 71 morgów, lasy 434 morgi, zarośla 91 morgów i jeziora 893 morgi). W folwarku znajdował się jeden budynek murowany i 19 drewnianych. Za zabudowaniami gospodarczymi księdza unickiego, nad rzeką Włodawą, stał folwarczny młyn drewniany, którego koło zlewała dzień i noc, latem i zimą woda z jeziora. Jaśnie Pan mełł piękną pszenicę z urodzajnych pól swojego majątku, a czasem i chłopi mogli na święta zetrzeć swoje zboże. Bardziej znane były żarna, gdyż chleb z nich zdrowy, przedłużał życie ? pisał Rębisz. Od lat pięćdziesiątych młyn prowadził młynarz Jan Flisowski.

W gospodarstwie swoim Wincenty Karpiński zastosował wiele nowych rozwiązań technologicznych, co powodowało, że było ono wzorem na okolice. Nowoczesny sposób gospodarowania przekładał się natomiast na zmianę form użytkowania gruntów przez okolicznych mieszkańców. W ówczesnej lokalnej gazecie ?Głos Podlasia? o gospodarstwie rolnym Karpińskiego możemy przeczytać, iż prócz starannej uprawy doborowych nasion, hodowla inwentarzy i trzody przynosi pokaźne dochody i budzi z letargu starych i zacofanych hreczkosiejów, zaś najbardziej dodatnio oddziaływa na kolonistów i włościan, którzy i nawozy sztuczne zaczynają stosować i kupują prosięta i cielęta, aby mieć lepsze i korzystniejsze okazy. Wincenty Karpiński po osiedleniu się na Łysosze i w Wytycznie był wyjątkowo aktywny na gruncie rolnictwa, co przyczyniło się do uznania go za autorytet w tej dziedzinie. Pełnił funkcję kierownika stacji doświadczalnej w Jeżówce, a potem był profesorem nauk o rolnictwie na Politechnice Lwowskiej.

Reformie rolnej poddano we wrześniu 1944 roku majątek Karpińskich, spod parcelacji wyłączono natomiast grunty w Łowiszowie. Aż 1.004 hektary tegoż majątku przekazano dyrekcji Lasów Państwowych, a Jezioro Wytyckie weszło w skład gospodarstwa rybnego z siedzibą w Starym Brusie.
Grunty folwarczne przekazano w części służbie, a pozostałe włączono w skład Państwowego Gospodarstwa Rolnego (PGR). Zabudowania folwarczne również przeszły na Skarb Państwa, stąd też szybko ulegały dewastacji. Od 1950 roku był użytkowany, gdyż przeszedł na własność PGR. Tartak i cegielnię rozebrano, pozostał jedynie młyn motorowy.

Park

Park z 2 poł. XIX w.

tekst: Mariusz Dolhan 2011

Komentarze

Aby skomentować obiekt, zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta w serwisie, zarejestruj się.

Ten obiekt nie został jeszcze skomentowany.