Skatalogowanych zabytków: 11211
Zarejestruj się
Miniatura Rucewko
Zdjęcie Miecia Postołowska 2010
Miniatura RucewkoMiniatura RucewkoMiniatura RucewkoMiniatura RucewkoMiniatura RucewkoMiniatura RucewkoMiniatura RucewkoMiniatura Rucewko

Lokalizacja

Współrzędne GPS (zapis dziesiętny): 52.9114, 18.0948

Użytkownicy współtworzący opis i dane obiektu

Marek Kujawa

Rucewko

Województwo:kujawsko-pomorskie
Powiat:inowrocławski
Gmina:Złotniki Kujawskie
Rodzaj obiektu:Dwór

Rejestr zabytków

Zespół:dworski, nr rej.: A/341/1-3 z 28.10.1992

Stan obecny

Rok 2020 - własność prywatna, wcześniej - J.S.T.
Dwór na progu ruiny.

Historia

Rucewko to wieś leżąca około 3 km na zachód od Złotnik Kujawskich. Pod koniec średniowiecza tworzyła ona niewielki klucz dóbr wraz z Lisewem i Mochelkiem. Oddzielną majętnością było Rucewo, które pojawiło się w księgach grodzkich w 2. połowie XV w., zaś Rucewko dopiero ok. 100 lat później. Właścicielem wsi zwanej też Rzuczewko albo Rzucewko, był wówczas Krzysztof Mierucki herbu Poraj, zaś posesorem zastawnym Wojciech Czeszewski. Właścicielami drugiej połowy wsi, do końca XVI w., byli także Racięscy: Piotr ożeniony z Anną Mierucką, następnie Krzysztof oraz Piotr Sośnicki. W tym okresie we wsi było 8 łanów, 10 zagrodników, 2 rzemieślników i 1 komornik. W zapiskach nazwa R. występuje także w postaci "Rzuczewo Małe". W latach 80. XVI w. posesorami Rucewka i Mochelka byli Niemojewscy: w latach 80. XVI w. Jakub i jego córka Barbara, zamężna z Maciejem Tarnowskim. W 1595 r. kwitowała ona braci: Wawrzyńca i Aleksandra z dzierżawy tych dóbr, w tym także Lisewa i Kniei (k. Barcina). Racięscy (albo Racięccy) siedzieli tu co najmniej do końca XVI w., kiedy to dziedzicem R. był Krzysztof Racięcki, syn Piotra. W późniejszym okresie dobra przeszły na Rzeczyckich. W 2. poł. XVII w. dziedzicem był Marek Rzeczycki, do którego należał także Mochelek, Sokolniki, Lisewo, Popówko i Mielno. W 1634 r. dobra (raczej ich część?) kupił od niego krewniak, Piotr Niemojewski. Sądzimy, że część, albowiem jeszcze w 1639 r. Marek Rzeczycki zapisywał na Rucewku jakieś sumy małżonkom Gliszczyńskim. Dopiero w 1642 r. sprzedał Rucewko, połowę Lisewa i spichlerz w Siersku Zygmuntowi Grudzińskiemu, wojewodzie kaliskiemu. Od Grudzińskich dobra nabyli Wałdowscy ze Słupów (w pow. szubińskim), a w 1728 r. właścicielem był Kazimierz Wałdowski, syn Wojciecha, posiadacz Małej Kloni w pow. nakielskim.
Ok. połowy XVIII w. dziedzice wybudowali we wsi nowy dwór, co znajduje potwierdzenie w zapisce z 1765 r., mówiącej o "dwórce" Zofii Jasińskiej. Dziedzicami (lub posesorami) byli wówczas Józef Pławiński, skarbnik brzesko-kujawski z żoną Agnieszką z Moszczeńskich h. Nałęcz. We wrześniu 1765 r., w Lisewie Kościelnym miał miejsce chrzest ich córki Faustyny. Przed 1774 r. dziedziczką Rucewka była Apolinara Emerencjanna Enelgilda Moszczeńska z Moszczonego herbu Nałęcz, która w 1724 r. w Żołędowie zaślubiła Stefana Bąkowskiego, stolnika bydgoskiego. Po wdowie Bąkowskiej wieś przeszła w ręce rodziny Obrębskich, następnie (już w XIX w.) niemieckich właścicieli. W XVIII-wiecznych zapiskach nazwa wsi pojawiała się także jako Rzuczewo Małe. We wsi ok. 1861 r. wybudowany został obecny dwór, prawdopodobnie w miejscu starszego budynku. W późniejszym okresie wzniesiono rządcówkę, połączoną z dworem łącznikiem. W latach 1865 - 1867 właścicielem Rucewka był Juliusz Knapp, a w latach 1877-1906 - Hugo Leonhardt.
W 1885 r. we wsi znajdowało się 7 domów, zamieszkałych przez 153 osoby (126 katolików, 27 ewangelików). Do majątku należało 328 ha gruntów, w tym 299 ha ziem uprawnych i 19 ha łąk. Czysty dochód gruntowy, wykazywany w celu wyliczenia podatku, wynosił 7046 marek. W 1906 r. majątek wykupiła pruska Komisja Kolonizacyjna. Po 1921 r. tereny te należały do II Rzeczpospolitej. Właścicielem majątku został Skarb Państwa, zaś jego dzierżawcą Kazimierz Putz. W 1926 r. dobra miały 363 ha obszaru, w tym 325 ha ziemi ornej 1 ha wód. Majątek specjalizował się w uprawie buraków cukrowych oraz hodowli odmian zbóż. Istniał tu nawet ośrodek doświadczalny, a wyhodowane wówczas odmiany wysiewane są na kujawskich polach do dnia dzisiejszego. Czysty dochód gruntowy podawany do oszacowania podatku, w 1926 r. wynosił 2621 talarów. Przez wieś przebiegała kolejka wąskotorowa prowadząca do cukrowni w Tucznie. Dwór, podobnie jak dwór Rucewo, posiadał kolejkę konną prowadzącą do dworca kolei żelaznej w Złotnikach. W 1930 r. wieś liczyła 235 mieszkańców, był tu także kowal Pacholski. W latach 1939-1945 Rucewko nosiło nazwę Klein Eichenbarleben, a w dworze istniała placówka Hitlerjugend, administrowana przez Ludolfa von Alvenslebena. Po wojnie majątek rozparcelowano, a dwór, park i zabudowę folwarczną przejął Urząd Gminy w Złotnikach Kujawskich.
Jeszcze w 1990 r. zachowany był tu oryginalny XIX-wieczny układ wsi z zabudową, a także unikatowy zabytek techniki – tory wspomnianej kolejki konnej. Kolejka ta w Rucewie skręcała także do tamtejszego dworu. Pomimo zaleceń konserwatorskich - w celu zachowania historycznego układu wsi - na pocz. XXI w. wyburzono XIX-wieczne „czworaki”, zaś tory prawdopodobnie "zagospodarowali" mieszkańcy. W 2019 r. U.G. w Złotnikach Kuj. sprzedał obiekt wraz z parkiem przyległym do dworu prywatnej osobie, za kwotę 125 tys. zł. Właściciel podejmuje próby ratowania dworu, aczkolwiek będzie to utrudnione ze względu na fatalny stan murów nośnych i stolarki w starszej, XVIII-wiecznej części dworu.
Opracowanie własne na podst. dostępnych źródeł i badań terenowych (aktualizowane 4 marca 2020 r.).
Wszystkie prawa zastrzeżone!

Opis

Dwór zachowany jest w fatalnym stanie technicznym. Jest to budynek eklektyczny o cechach barokowych, parterowo-piętrowy, niegdyś jedenastoosiowy, fasadą skierowany na wschód. Obecnie, po zakupie przez osobę prywatną, w całym budynku zamurowano otwory okienne i drzwiowe. Prawa - pięcioosiowa część dworu jest nowsza i dobudowana została ok. połowy XIX w. W swojej części środkowej posiada ona barokową wystawkę dachową zwieńczoną półokrągłym szczytem. Starsza, południowa część posiada wieżyczkę zegarową, widoczną na zdjęciach, niestety nie wiemy, czy do dnia dzisiejszego wewnątrz znajdują się relikty samego zegara (?). Elewacja ogrodowa dworu (zachodnia) jest zróżnicowana wysokościowo. Część starsza, południowa jest parterowa. Tu na wysokości piętra znajduje się poddasze z drewnianymi facjatkami oraz jednoosiowa wystawka zwieńczona trójkątnie. Północna część jest piętrowa, z facjatą, na której zachował się fragment dawnego czerwonego gontu, którym wcześniej pokryty był cały dach budynku. Od strony północnej, do dworu dobudowano poprzecznie rządcówkę, stylem nawiązującą do jego architektury. Całość przypomina rzut odwróconej litery „L”, w dłuższej osi północ-południe. Pomiędzy rządcówką a dworem znajduje się łącznik na wys. 1-go piętra, zaś pod nim przejście z dziedzińca na ogród.

Park

Park z pocz. XIX w. rozciągał się na zachód i na płd. od zabudowań a także - dodatkowo, wzdłuż alei kasztanowców - w kier. płd. zachodnim. Przy końcu alei znajdowała się kaplica, a na samym końcu cmentarz rodowy właścicieli. W drugą stronę, czyli na wschód, aleja prowadziła aż do murowanej bramy do majątku, znajdującej się przy drodze dojazdowej z szynami. Po drodze aleja "mijała" ogród warzywny i szklarnie. Cały 200 metrowy odcinek alei zachowany jest do dzisiaj w bardzo dobrym stanie.
Na północ od cmentarza znajdowała się betonowa fontanna z figurami, których relikty być może znajdują się gdzieś tu pod ziemią. Po fontannie do dzisiaj zachowało się dość znaczne wgłębienie. Jest głębokie, ponieważ woda wydobywała się tu z naturalnego źródła. Na cmentarzu zachowały się dwa nagrobki z czytelnymi napisami, w tym jeden - Hugona Leonhardta. Pośrodku parku znajduje się także ciekawej konstrukcji kamienna grota, niegdyś z figurką NMP (sama figurką zabrali stąd dobrzy ludzie).
Obecnie relikty parku zajmują ok. 0,9 ha przynależne do dworu oraz 3,5 ha należące od 2017 r. do p. Mirosława Pecyny, który porządkuje teren parku, powiększył i oczyścił staw, a także dokonał nowych nasadzeń. Niestety drzewka, pomimo siatki ochronnej, systematycznie niszczone są przez jelenie. Z cennego starodrzewu w parku do dzisiaj rosną: 320-letni dąb szypułkowy o obwodzie w pierśnicy 430 cm, 200-letni kasztanowiec biały oraz dwie 200-letnie wierzby kruche. Pozostałości parku leżące przy samym dworze na razie są dzikie i zaniedbane, ale mamy nadzieję, że stan ten w przyszłości ulegnie zmianie.

Inne

Rządcówka
Relikty torów żelaznych dla bryczek i powozów
Czworaki i pozostałe zabudowania zostały rozebrane kilka lat temu.
Spichlerz, XIX w., który od pocz. lat 80.XX w. pełni funkcję świetlicy wiejskiej.

tekst: Marek polskiezabytki.pl 2011

Komentarze

Aby skomentować obiekt, zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta w serwisie, zarejestruj się.

Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
Taka ciekawostka. Od pracowników WUOZ, gdy mnie odwiedzili, dowiedziałem się, że GZK jest jedyną Gminą na okolicy i chyba z tego co pamiętam- w powiecie, która najgorzej dba o zabytki, a w zasadzie- w ogóle nie dba. Co oczywiście widać. Co za wstyd!
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
Podobno obiekt został niedawno sprzedany, ale nie wiem dokładnie. (jakby tak było, to dziwna rzecz, ponieważ nigdzie nie widniała żadna informacja) To raczej nieprawdziwa informacja, ale czas ją zweryfikuje.
Marek Kujawa8 miesięcy temu
A tak w ogóle Q.E., skoro już krążysz wokół mojego domu, to wpadłbyś na kawę? Opis zmodyfikowałem. Wiem też, gdzie stoi oryginalny fortepian z pałacu i gdzie mogą być nagrobki, np. Leonhardta... Niecałe 2 km ode mnie...
Dark Castles Fan8 miesięcy temu
Do Rucewka (podobnie zresztą jak do innych dworów czy pałacyków, które były zamienione na budynki mieszkalne) przenoszono ludzi, między innymi z Tuczna. Niekiedy np. za nie płacenie czynszu w mieszkaniach w blokach, lub z innych powodów. W 2016 roku oddano do użytku nowe mieszkania socjalne, właśnie w Tucznie. Mieszczą się one w wyremontowanym budynku należącym do nie istniejącej już niestety cukrowni. Spora część jego mieszkańców pochodzi właśnie z pałacu w Rucewku. Kiedy odwiedziłem pałac w Rucewku z Quetzalcoatl Ehecatl w 2018 roku, mieszkało tam jeszcze dwóch lokatorów w prawej części budynku. Jak pisze użytkownik M. Kujawa zamurowane okna zakłócają osiowość budynku i bardzo szpecą ten charakterystyczny i piękny obiekt. Warto go jednak zobaczyć i wstąpić również do parku by zobaczyć np. ten ogromny dąb.
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
Tak, oczywiście. Bardzo dziękuję. Będziemy w kontakcie na priv. Ja także zapraszam do mnie, ale troszeczkę później ze względu na remont. Dam znać dokładnie, w późniejszym czasie.
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
To następna ciekawostka, ale tym razem z fortepianem, niesamowite, chociaż jedna rzecz, która się zachowała i jest nią instrument. W ogóle w Rucewku mieszkał taki Pan Juziu i kiedyś opowiadał mi na miejscu w Rucewku, że tymi szynami wożono pszenicę do gospodarstwa. (Nie wiadomo czy to prawda, ale ciekawa koncepcja, inna od powyższego głównego opisu.) Pan Juziu mieszka teraz w Tucznie i kilka dni temu opowiadał mi, że wie dokładnie, w którym miejscu leży grobowiec. Zdziwiony odpowiedziałem, iż ja nie widziałem w tym miejscu żadnego grobowca, a byłem tam kiedyś z Dark Castles Fan. Odpowiedział mi, że grobowiec istnieje, leży tylko obok. PS Wychodzi na to, że wszyscy będziemy szukać.
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
Najgorsza rzecz w mojej ocenie to pękające ściany i odchylająca się jedna ściana od pionu, gdzie wygląda to bardzo, bardzo poważnie. Ciekawe, Gmina ma przecież nadzór budowlany i jakoś z niezrozumiałych dla mnie przyczyn- tego nie widzi... Zamurowane okna to zapewne prowizoryczna ochrona przed niechcianymi osobami w środku, wiadomo- taka alternatywa. Bo w środku..., to naprawę jest istny armagedon... PS Ja naprawdę tego nie rozumiem, przecież Gmina ma środki, ma ludzi, ma prawne możliwości i udogodnienia, hipoteka teoretycznie jest wolna od obciążeń, więc dlaczego Gmina nic, absolutnie nic nie robi, aby chociaż coś w każdym roku wyremontować. Refleksja: Prywatnej osobie jest ciężko fizycznie dążyć do remontu (zebranie środków itp.), ale Gminie jest ciężko mentalnie dążyć do remontu (chęci, motywacja, nastawienie). Wracając- mieszkających ludzi przeniesiono, ze względu na zły stan techniczny obiektu. Jednak usterki, usterek, które powoduję ten zły stan techniczny, gminny nadzór budowlany nie wyeliminował, ma się to także do Gminy. Zatem, nie zapobiega się, nie remontuje, a gdy przychodzi czas, w którym jest już za późno- zamurowuje się okna. I czeka się, domniemywam do momentu, w którym budynek się zawali.
Marek Kujawa8 miesięcy temu
Przepraszam, miałem złe informacje. Nagrobki trafiły do gospodarzy, to fakt, a później w fundamenty budynków w charakterze gruzu. Tablica nagrobna Leonhardta jest, jeno przewrócona. Relikty cmentarza w dobrym stanie, w tym okazały betonowy postument z nieczytelnymi napisami, plus trochę drobniejszych elementów. Reszta uzupełnienia niebawem w opisie.
Marek Kujawa8 miesięcy temu
Opis wysłałem, powinien znaleźć się na stronie późnym wieczorem. Takich panów Józiów - "erotomanów gawędziarzy" spotkałem przez 10 lat całe mnóstwo Zawsze rewelacją nr 1 są tunele prowadzące z dworu / pałacu, przeważnie do kościoła. Czasami te tunele są takie wysokie i szerokie, że hrabina jeździła nimi konno albo też jeździły nimi powozy. Faktem natomiast jest, że powozami po rzeczonych stalowych torach podróżowali Hofmann i Jahnz, który zapewne z racji obowiązków służbowych bywał w Rucewku. Aktualny stan własności - w opisie.
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
Tak, ja wiem, takie relacje od "Juzków" (tak ich nazywam) oczywiście poprawnie pisząc Józków, czyli Józefów, nie można brać na poważnie. Faktycznie opowiadają wymyślone legendy i nieprawdziwe historie. Jednak to właśnie od niego dowiedziałem się o zabytkowych torach. A nie w szkole czy z dostępnych informacji. Majątek Rucewo musiał być bogaty, skoro takie tory wybudowano. Szkoda, że tory nie są wyeksponowane, byłby to ciekawy walor, atrakcja turystyczna. Tego też się nie dostrzega.
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
Oby Rucewka nie spotkał taki sam los, co pobliskiego Rucewa.
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
A jednak (czytam nowy opis), Dwór jest sprzedany i ma nowego właściciela, czyli była to prawdziwa informacja. Całe szczęście, bo GZK nie miała pomysłu na ten obiekt.
Marek Kujawa8 miesięcy temu
Z opisów mieszkańców dość dokładnie wiem, jak tory przebiegały dalej i gdzie była powozownia w Rucewku. W Rucewie dochodziły jedynie pod sam dwór, na dość spory brukowany podjazd. Drogę po której biegły tory zdewastowano podczas zakładania kanalizacji we wsi. Bruku z powrotem nikt nie ułożył. Wybrukowany był też cały plac na wschód od dworu, do studni z pompą. Dalej była droga do kolonii, również brukowana, z torami wąskotorówki, a dalej owczarnie i dz. p. Filipiaka i moja.
Quetzalcoatl Ehecatl8 miesięcy temu
Bardzo ciekawe, ludzie nie znają takich informacji- to powód niszczenia zabytków. Czas zaciera takie fakty. U mnie w Helenowie, gdy budowano również kanalizację, bez mojej zgody i pod moją nieobecność przekopano się przez były dziedziniec przydworski i również zniszczono resztki bruku, znajdującego się 25 cm pod ziemią. Skandal, ale takie radykalne bezprawne kroki GZK podejmuje. Gdy oburzony zarzuciłem zniszczenie bruku, nikogo to nie interesowało- bo "to przecież tylko bruk"...