Skatalogowanych zabytków: 11152
Zarejestruj się
Miniatura Komaszyce
Zdjęcie Marek Kujawa 2009
Miniatura Komaszyce

Lokalizacja

Współrzędne GPS (zapis dziesiętny): 52.7814, 18.3282

Użytkownicy współtworzący opis i dane obiektu

Marek Kujawa

Komaszyce

Województwo:kujawsko-pomorskie
Powiat:inowrocławski
Gmina:Inowrocław (wiejska)
Rodzaj obiektu:Dwór

Stan obecny

Mieszkania

Historia

Dwór z 2 poł. XIX w.
W XIX w. majątek w Komaszycach należał do rodziny Mlickich herbu Dołęga. Od ok. 1850 r. właścicielem był Nepomucen, syn Dionizego i Mieczkowskiej, zmarły 24 IX 1893 r., pochowany w Inowrocławiu. Jego żona, Józefa Wolska, umarła u syna w Obudnie 23 XII 1915 r. w wieku lat 72. Kolejnym właścicielem był Kazimierz, syn Nepomucena, majątek liczył wówczas 260ha, zmarł w Mediolanie w 1911 r., pochowany został w Inowrocławiu. Jego pierwsza żona, Janina Brzeska, umarła 10 X 1902 r. mając 19 lat. Drugi raz ożenił się z Zofią Janta Połczyńską, córką Władysława z Redgoszczy i Róży z Paruszewskich. Z pierwszej żony pochodził syn Jan Nepomucen, z drugiej córki: Aniela za Marcelim Zochem, Anna Danuta za Tomaszem Kozłowskim. Ostatnim przedwojennym właścicielem był Jan Nepomucen Mlicki, syn Kazimierza i Brzeskiej (1902-1939), mąż Haliny Paruszewskiej. zmarłej 20 V 1938 r. Po wojnie majątek rozparcelowano i właścicielem został Skarb Państwa Polskiego. We dworze urządzono mieszkania.

Opis

Dwór parterowy, kryty dwuspadowym dachem łamanym z użytkowym poddaszem i lukarnami. W fasadzie zdobił go portyk kolumnowy dźwigający balkon, nad nim piętrowa wystawka ozdobiona trójkątnym frontonem. W ostatnim czasie zlikwidowano portyk, zastępując go werandą. Od strony wschodniej dobudowane jest skrzydło, architektonicznie utrzymane w stylu całego dworu.

Park

W pobliżu dworu rośnie kilkanaście wiekowych drzew, być może będących niegdyś częścią nieistniejącego już parku.

Komentarze

Aby skomentować obiekt, zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta w serwisie, zarejestruj się.

Małgorzata Herbeć7 lat i 11 miesięcy temu
Przez ostatni rok przejeżdżałam często obok tego dworku i czarno widzę.Mieszka tu kilka rodzin,teren wokół zapuszczony,zaśmiecony i latem suszące się łachy na sznurkach.Szkoda,bo sam budynek można by jeszcze uratować,ale nie z tymi ludźmi.
Marek Kujawa7 lat i 11 miesięcy temu
Ale tak jest prawie wszędzie, gdzie mieszkają ludzie, a obiekt należy do jakiegoś administratora. Obskurne szopy, płoty, grządki i straszliwy śmietnik panujący dookoła.
Bo to nie ich...
Karolina Maciejczak2 miesiące temu
Jak łatwo oceniać książkę po okładce. W w/w Pałacu mieszkają normalni ludzie, a to że teren wokół budynku jest zapuszczony to tylko i wyłącznie wina zarządcy czyli gminy. Śmieci mieszkańcy segregują lepiej niż ci mieszkający w miastach a zważywszy na przepełnione kontenery nadmiar niemieszczących się w nim worków ze śmieciami stoją obok kontenerów. A co do "suszących się łachów na sznurkach" to chyba nie ma w tym nic dziwnego że skoro budynek nie posiada balkonów lub suszarni to mieszkańcy Pałacu suszą swoje pranie latem na sznurkach. Faktem jest że budynek potrzebuje termomodernizacji bo już od wielu lat nie był remontowany z zewnątrz ale to zadanie leży po stronie gminy a nie mieszkańców Pałacu. Poza tym nie znając żadnej z tych osób mieszkających w Pałacu ocenianie ich Państwo bardzo surowo i niesprawiedliwe.
Marek Kujawa2 miesiące temu
Pardon, ale podtrzymuję to co napisałem. Komaszyce nie są żadnym wyjątkiem od reguły, że lokatorzy dworów i pałaców należących do J.S.T . mają w nosie stan budynku, bo to gmina ma im wszystko wyremontować, a zarazem dbać o otoczenie. A co ciekawe, w zabytkowych budynkach wcale nie mieszkają ludzie biedni...
Bogdan Adlermiesiąc temu
Panowie se dyskutują o czymś - co już historia wyjaśniła : własność tzw. wspólna , publiczna , państwowa , narodowa - czy jak jej odmiany nie nazwiemy - nie zrobiła kariery ani w świecie otaczającym , ani nawet w okresie kwitnącego socjalizmu .. Może w końcu uznać - że nie jest to dobre wyjście ? Może nie poszeptywać : - "wróć komuno" ! tylko starać się szukać innych sposobów własności - niekoniecznie wspólnej albo łączonej ? Niepotrzebnie zapędzamy się w oceny ludzi (mieszkańców) - nie zawsze sprawiedliwe .. Polak - nie potrafił i nie potrafi uszanować żadnej wspólnej ( niczyjej....) własności ! Cały świat narzeka na koszty utrzymywania i funkcjonowania dóbr komunalnych - ale nie widzi dobrego wyjścia w prywatyzowaniu ich na siłę ... Być może ( na pocieszenie ..) nie jesteśmy najgorsi pod tym względem - ale do czołówki nam baaaardzo daleko !!! :-)
Karolina Maciejczak4 tygodnie temu
Panie Marku czy choć raz rozmawiał Pan z mieszkańcami? Bo ja niejednokrotnie rozmawiałam. Jedna z Pań chciała wymienić na własny koszt drzwi wejściowe pisząc 19 wniosków ale Gmina nie wyraziła zgody tłumacząc że to zabytek. Mieszkańcy nic nie mogą zrobić bez zgody Gminy a ta nie wyraża zgody na nic. Wiec w obecnej sytuacji modernizacja obiektu jest w interesie władz Gminy.
Zbójcerz z Witkowa3 tygodnie temu
Dziwne tłumaczenie, że zabytek. To co, nie wolno wymienić jak się drzwi sypią? Ktoś tam głupoty wypisuje w gminie. Poza tym zawsze można się odwołać od decyzji gminnej. Proponuję pisać raczej do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Sprawdzą, wydadzą nakaz wymiany drzwi zgodnie z oryginałem, wtedy potrzeba fachowca i drzwi wymienione...